 |
 | Wirtualne uczucia? ;> |  |
Flossey
pif paf

Dołączył: 26 Lis 2008 |
Posty: 2984 |
Przeczytał: 0 tematów
|
Ostrzeżeń: 0/3
|
Skąd: Łódź Płeć:  |
|
 |
Wysłany: Pon 14:09, 23 Mar 2009 |
|
 |
|
 |
 |
No cóż, szukałam podobnego/takiego tematu, nie znalazłam, aczkolwiek nie twierdzę, że go nie ma. ;)
Jakiś czas temu, ktoś mi powiedział, że uczucia istnieją wszędzie, nawet w Internecie, i skoro ja tego nie widzę, to najwyraźniej jeszcze nie wiem co to znaczy, przyjaźń, czy miłość.
Chciałabym, ale nie potrafię uwierzyć, że ktoś poznany w sieci jest całkowicie szczery. Czasami kłamstwo da się wyczuć, ale nie zawsze i wtedy ktoś sobie zmyśla, ile mu się tylko podoba, bo niczego nie można udowodnić. To jest właśnie ta bariera, że można powiedzieć wszystko, a ludzie w to wierzą.
Ciągle dręczy mnie pytanie: jak można zaprzyjaźnić się z literkami? Cała znajomość opiera się na forum, GG, w późniejszym czasie, na sms-ach i listach. Przecież to nic nie daje. W prywatnym życiu przyjaźń opieram na zaufaniu, a w przypadku sieci, bardzo trudno o to. Ludzie są zbyt anonimowi, aby w ogóle mówić o zaufaniu. Nie nazywam przyjacielem pierwszej lepszej osoby, a przez neta jest to zwyczajnie niemożliwe. Podczas rozmowy brakuje takich elemetntów jak mowa ciała, mimika, intonacja głosu...
Żeby się z kimś zaprzyjaźnić, albo zakochać nie wystarczy ciekawie pisać. Musi pasować to i tamto oraz milion innych rzeczy. Drugi człowiek musi spełniać założenia, które gdzieś tam siedzą w głowie od zawsze. Jak wiadomo każdy ma inne i tak samo trudno się dopasować. Więc jeśli ta cała przyjaźń ma szanse się wysunąć poza złącza - to tak. Jeśli ma pozostać tylko w relacjach monitor - monitor, to niezbyt. Wiem, że internet wywołuje różne namiętności, przynosi radość i smutek. Jednak wiem, że to wszystko nie jest takie piękne, jakby się wydawało. Przez internet można pisać wszystko. Ta druga osoba zwykle nie ma jak tego sprawdzić...
Dla mnie to jest niewyobrażalne, żeby normalny człowiek uważał, że ma przyjaciół, bądź drugą połówkę przez Internet. Chyba, że narzeka na jakiś deficyt uczuć albo znajomych, bądź są to dwie bardzo naiwne osoby. To jest takie anormalne, by kochać kogoś za słowa, a nie czyny...
A waszym zdaniem? Istnieje wirtualna przyjaźń?
|
|
 |
|
 |
 | |  |
Adzilla
Dołączył: 21 Lut 2008 |
Posty: 5040 |
Przeczytał: 0 tematów
|
Ostrzeżeń: 0/3
|
Skąd: Kąty, kojarzysz? Płeć:  |
|
 |
Wysłany: Pon 15:13, 23 Mar 2009 |
|
 |
|
 |
 |
Ja tam uważam, że coś takiego jest. Znaczy co do tej miłości partnerskiej, to nie wiem, nie sądzę, bo to jest zbyt mocne uczucie, ale co do przyjaźni to uważam, że istnieje. Dla mnie taką osobą jesteś chociażby Ty, Olu. Ty, albo Ginn. Albo kilka innych osób. Ale co do tego zaufania.. Tak, jeśli o to się rozchodzi, to czasami cieżko uwierzyć. Ale ja lubię się okłamywać, wtedy mi się łatwiej żyje nie myśląc jak to jest naprawdę..
|
|
Gość
Gość
|
 |
Wysłany: Pon 15:29, 23 Mar 2009 |
|
 |
|
 |
 |
Isnieje. chcoiażby dlatego, że osoby, które znają się na realu, ale nie mogą się jednak spotykać (chociazby ze wzgledu na odleglosc) jakos sie ze swoba przyjaznia mimo braku mimiki ciala , intomacji glosu i innych bzdur o ktorych pisalas xd
|
|
 |
 | |  |
 |
 | |  |
 |
 | |  |
 |
 | |  |
Chaplin
Dołączył: 15 Cze 2008 |
Posty: 596 |
Przeczytał: 0 tematów
|
Ostrzeżeń: 0/3
|
Płeć:  |
|
 |
Wysłany: Wto 8:38, 24 Mar 2009 |
|
 |
|
 |
 |
Nie, dla mnie przyjaźń przez internet nie istnieje.
To pójście na łatwiznę. Łatwiej się komuś zwierzyć ze sowich problemów, kiedy ten ktoś nie widzi Twojej twarzy i Ty nie widzisz jego. Ale to wcale nie znaczy, że tak jest lepiej.
Dla mnie przyjaźń musi się opierać przede wszystkim na wzajemnym zaufaniu i rozmowach, takich w cztery oczy. Jasne, mogę komuś powiedzieć przez internet, co jest nie tak. Ale mogę nazwać osobę prawdziwym przyjacielem dopiero wtedy, gdy potrafię mu to powiedzieć po prostu w życiu, bez pośrednictwa komputera.
Poza tym, internet ma to do siebie, że możemy kształtować siebie według potrzeb. Skąd mam wiedzieć, że ktoś po drugiej stronie jest w prawdziwym życiu dokładnie taki sam, jak na gadu? Skąd mam wiedzieć, że ta osoba nie udaje kogoś innego? Jeśli kiedyś się spotkamy, to może się nagle okazać, że mój "internetowy przyjaciel" jest w rzeczywistości dużo mniej spontaniczny, albo nawet gburowaty. Jeśli znam kogoś z realu, to wiem, jaki jest - jak reaguje na różne sytuacje, jakich używa słów, gdy nie ma czasu zastanawiać się nad ich doborem, jaką ma tonację głosu, jak zachowuje się w towarzystwie innych. Dla mnie takie szczegóły są ważne, więc przyjaźń przez internet nie ma szans.
|
|
 |
 | |  |
Flossey
pif paf

Dołączył: 26 Lis 2008 |
Posty: 2984 |
Przeczytał: 0 tematów
|
Ostrzeżeń: 0/3
|
Skąd: Łódź Płeć:  |
|
 |
Wysłany: Wto 10:06, 24 Mar 2009 |
|
 |
|
 |
 |
Co innego jest się w ogóle spotykać, a co innego tylko i wyłącznie pisać. Tak jak napisała Cadburry, znam już tę osobę, wiem, jak reaguje, czego się mogę po niej spodziewać. Żadna sztuka zwierzać się komuś na Gadu, wszystko o wiele łatwiej przychodzi, zresztą w takim wypadku chyba pocieszenia brak.
Ale dobrze. Wytłumaczcie mi, proszę, na czym polega ta internetowa przyjaźń.
|
|
 |
 | |  |
Katia
Moderator w krainie kota

Dołączył: 04 Gru 2007 |
Posty: 8071 |
Przeczytał: 0 tematów
|
Ostrzeżeń: 0/3
|
Skąd: Białystok Płeć:  |
|
 |
Wysłany: Śro 19:57, 25 Mar 2009 |
|
 |
|
 |
 |
Flossey napisał: | To na czym taka przyjaźń polega, jak nie na intensywnym pisaniu? |
A czy każda osoba z którą codziennie rozmawiasz jest twoim przyjacielem?
Można mieć znajomych, kolegów, przyjaciół.
Z tymi ostatnimi nie tylko często rozmawiam, ale łączą mnie też głębsze uczucia, przyjacielska miłość, której nie jest w stanie zrozumieć osoba, która prawdziwej przyjaźni nie doświadczyła.
I wbrew pozorom można się zaprzyjaźnić w sieci. Jest tylko jeden mały warunek. Przyjaźń ta nie powstanie bez wzajemnego zaufania. Także Wy, nie wierzący w uczucia powstałe dzięki internetowi nie mówicie, że w nie nie uwierzycie póki ich nie doświadczycie.
|
|
 |
 | |  |
Flossey
pif paf

Dołączył: 26 Lis 2008 |
Posty: 2984 |
Przeczytał: 0 tematów
|
Ostrzeżeń: 0/3
|
Skąd: Łódź Płeć:  |
|
 |
Wysłany: Śro 20:58, 25 Mar 2009 |
|
 |
|
 |
 |
Camelia, może dla ciebie to jest takie proste, dla mnie nie. Może to ja mam problem, nie wy, aczkolwiek nie przekonujecie mnie do tego, że takie coś istnieje.
Choćby Adzilla. Naprawdę jest dla mnie ważna, interesuje mnie to, co się u niej dzieje, jaki ma humor i tak dalej. Piszemy codziennie smsy, jakieś tam listy (...) Może i jej ufam, ale nie tak bardzo jak osobie z 'reala'. Nie potrafię we wszystko uwierzyć, przykro mi. Załóżmy, że spalili mi dom, mieszkam u babci na wsi, telefon zjadła mi krowa, a najbliższa poczta jest 20 km od domu. Jak utrzymywać kontakt? To jest przyjaźń? Przyjaźń, która uzależniona jest od dostępu do elektroniki?
Tak, pośmiać się można. Bo zazwyczaj na tym to polega. Jakieś zabawne rzeczy, historyjki, no ogólnie dobrze się pisze. Ale jak humor diametralnie spada, to powiedz mi, jak osoba przed komputerem ma mnie pocieszyć? Jak? 'Wszystko będzie dobrze, zobaczysz.' Może na ciebie to działa, na mnie nie.
|
|
 |
 | |  |
 |
 | |  |
 |
 | |  |
 |
 | |  |
eMKa
Dołączył: 07 Lut 2007 |
Posty: 2695 |
Przeczytał: 0 tematów
|
Ostrzeżeń: 0/3
|
Skąd: Lublin |
|
 |
Wysłany: Pią 15:03, 27 Mar 2009 |
|
 |
|
 |
 |
Owszem istnieje ;] Przyjaźń, miłość także, choć do miłości pewnie niektórym trudno uwierzyć, ale mogę podać przykład. Moja siostra cioteczna poznała przez internet swojego męża i mówili, że wcale nie było tak, że zakochali się dopiero po spotkaniach ;p ponoć zakochali się, wtedy kiedy do siebie pisali. Nie wiem czy prawdę mówią, że zakochali się w sobie pisząc, no ale ja tam im wierzę ; D Takie rzeczy się zdarzają xD
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 6
|
|
|
|  |